Jak zdobyć klienta, gdy nie umiem sprzedawać. Ta myśl towarzyszyła mi dosłownie od początku prowadzenia działalności. Jedni rodzą się z tą umiejętnością, dosłownie wysysają ją z mlekiem matki. Inni… no właśnie, czy są skazani na niepowodzenie? Na to, by na zawsze już pracować dla kogoś? Przekonaj się!

Jeśli wolisz wersję słuchaną, zapraszam:

Zdobywanie klientów to jeden z nieodłącznych elementów prowadzenia własnej działalności. Jest z nią związany, można by rzec, nierozerwalnie. Dlatego dość często możesz usłyszeć z ust aktywnych przedsiębiorców, że jeśli zależy Ci na tym, by w życiu zawodowym robić to, co kochasz, powinnaś… zatrudnić się u kogoś. Zaskoczona? A jednak to prawda. Przedsiębiorczość to nie tylko ukochane “pieczenie ciastków”, ale też 1000 różnych innych zadań, które z tym, co kochasz, często mają niewiele wspólnego.

No, chyba, że uwielbiasz:

  • papierologię,
  • pisanie umów,
  • tworzenie ofert,
  • zabawy w księgowość,
  • rozwiązywanie wszystkich problemów wszystkim,
  • zapełnianie magazynów,
  • uzupełnianie deficytów,
  • jeżdżenie po urzędach i takie tam podobne…

Nie? To zastanów się, czy praca na swoim jest dla Ciebie.

Jednak tak? To czytaj dalej…

Jednym z elementów prowadzenia działalności jest sprzedaż!

I jeśli w momencie “przechodzenia” na swoje w ogóle o tym nie myślałaś, to jestem pewna, że powoli orientujesz się, że mimo szczerej niechęci do handlu i sprzedaży jako przedsiębiorca sprzedajesz codziennie. Siebie. Swoje usługi. Swoje produkty. I możesz być nawet skrajnym introwertykiem, a od tego elementu nie uciekniesz. Chyba że zatrudnisz kogoś, kto będzie sprzedawał za Ciebie. Jeszcze Cię na to nie stać? Zatem jak zdobyć klienta, jeśli nie kochasz sprzedaży?

Przykro mi, ale jedynym rozwiązaniem jest opuszczenie tego cieplutkiego grajdoła i wyjście poza strefę komfortu. Po co? Żeby mieć na bułki. I na masełko czasem też.

Wiesz, czego szczerze nienawidzę? Stwierdzenia “musisz”. Jak tylko czytam, że coś muszę, to zaraz mi się chce na odwrót. Tu jednak będę bezlitosna — musisz nauczyć się promować siebie, swoje usługi i produkty, jeśli chcesz utrzymać działalność. Niemal 10 lat temu olałam ten element przedsiębiorczości, twierdząc, że dobra wartość sprzeda się sama. Jak to się skończyło, przeczytasz >> tutaj. Między innymi dlatego wiem, że ta sprzedaż to jednak jest taki “must have”.

Jak sprzedawać, by chcieli kupować?

Wiele osób słysząc słowa promocja, sprzedaż, reklama, blokuje się już na starcie. Mają problem z napisaniem maila, ze stworzeniem oferty, a przede wszystkim z rozmową z potencjalnymi klientami. I żeby nie było, mnie — mimo kilkuletniego już doświadczenia — nadal czasem te rozmowy sprawiają problem. Są dni, kiedy absolutnie nie chce mi się nawet podnieść telefonu, nie mówiąc już o jego odebraniu.

Jak zawalczyć o siebie, gdy jesteś introwertykiem? Jak opowiedzieć i sprzedać się, by Cię nie tylko pokochali, ale też chcieli zapłacić miliony monet jak, nie przymierzając, Robert Redfort za noc z Demi Moore w “Niemoralnej propozycji”?

Tu nie ma drogi na skróty. Sprzedaży jednak można się nauczyć. Małymi kroczkami. Utartymi i powtarzalnymi schematami. Trzeba przeprowadzić wiele rozmów, by się do nich przyzwyczaić. Założyć nawet, że te pierwsze, to są treningi. Niekoniecznie muszą od razu przynieść mistrzostwo.

Ze sprzedażą jest jak ze sportem. Nie przebiegniesz maratonu i nie wygrasz złotego medalu, jeśli dopiero wstałaś z kanapy i jesteś leniwą kluską. Sad but true. Jednak wiele godzin treningów, spora dawka samozaparcia i szczypta determinacji szybko przyniosą efekty, których się prawdopodobnie sama nawet nie spodziewasz.

Pamiętaj też, że w sprzedaży, jak i w sporcie, dobrze jest postawić na znakomitego trenera, pod okiem którego będziesz szlifować swój styl. Wiem, co mówię. Efekty w boksie przyniósł mi dopiero wielogodzinny trening z doświadczonym zawodnikiem. Wcześniejszych kilka osób… cóż nauczyło mnie złej techniki, lania po gębie, jak popadnie i celowania na oślep. Jestem pewna, że nie chcesz strzelać ślepakami, ale precyzyjnie wymierzać do celu, prawda?

Dlatego zapraszam Cię do udziału w bezpłatnej wersji mojego kursu online “Gdzie ci klienci?“. To jedyna taka oferta, która już nigdy się nie powtórzy. Kurs będzie bezpłatny tylko ten jeden raz. I tylko przez 4 tygodnie. Potem wchodzi do regularnej sprzedaży.

Jesteś gotowa zaryzykować? Zapisz się na listę, wypełnij ankietę i czekaj na poniedziałek, 17.02.2020 r. Widzimy się w grupie!


Dziękuję Ci, że poświęciłaś swój czas na przeczytanie i/lub przesłuchanie tego tekstu. Jeśli interesuje Cię praca Wirtualnej Asystentki, praca na freelansie, skuteczny home office i skalowanie biznesu – pozostańmy w kontakcie:

Polub mój fanpage na FB

Obserwuj mój profil na Instagramie

I na LinkedIn też 🙂

Zawsze też możesz do mnie napisać, jeśli masz jakieś pytanie >> KLIKAJĄC TUTAJ

Karolina