specjalizacja wirtualna asystentka

JAK WYBRAĆ SWOJĄ SPECJALIZACJĘ

Wielokrotnie w życiu słyszałam zdanie, że jak coś jest do wszystkiego, to jest do niczego. I muszę przyznać, że po części się to sprawdza. Nie da się być specjalistą od wszystkiego, nawet mimo wszechstronnych zainteresowań i wielu umiejętności. Z drugiej jednak strony zawód Wirtualnej Asystentki zdaje się przeczyć temu założeniu. Dziewczyny pracujące jako WA potrafią naprawdę wymiatać 😉 Ale mimo iż działają w wielu dziedzinach, każda z nich ma swoją ulubioną działkę, w której czuje się jak ryba w wodzie. Czy w takim układzie Wirtualna Asystentka powinna mieć specjalizację?

Logicznie rzecz ujmując, dobrze jest wybrać sobie dziedzinę, w której jest się specjalistą. Podobnie jak w przypadku innych profesji. Spójrz na przykład na zawód prawnika. Mimo iż ukończył on studia, które dają mu naprawdę szeroką wiedzę i możliwości, na ich zakończenie wybiera sobie konkretną specjalizację. Jeśli zajmuje się prawem spółek handlowych, nie będzie raczej doradzał w sprawach rozwodowych. Teoretycznie ma część wiedzy w tym temacie, ale nie jest to jego główna specjalizacja – może swoim klientom bardziej zaszkodzić niż pomóc.

Co ja w ogóle potrafię – czy to już specjalizacja?

specjalizacja wirtualnej asystentki

Podobnie jest z zawodem Wirtualnej Asystentki. Na moim kursie i na konsultacjach proponuję dziewczynom, by po pierwsze określiły, co tak naprawdę potrafią robić. Spisanie sobie listy swoich umiejętności to bardzo przydatne zadanie, które pomoże Ci określić, czym możesz się zajmować na początku. Nic oczywiście nie stoi na przeszkodzie, by się rozwijać w innym kierunku, ale ta baza na start jest potrzebna. Bardzo często nawet nie uświadamiamy sobie, jak wiele potrafimy. Jeśli przez kilka lat pracowałaś w biurze, jestem przekonana, że możesz oferować swojemu klientowi znacznie więcej niż osoba świeżo po studiach, która nigdy nie pracowała zawodowo.

Nie oznacza to jednak, że taka osoba jest zupełnym świeżakiem, który nic nie umie. Jeśli potrafi pisać szybko i bezwzrokowo na klawiaturze, doskonale sprawdzi się w transkrypcjach. Opanowała pakiet Office – może wykonywać proste zadania asystenckie: przepisywanie tekstów, sporządzanie notatek, robienie zestawień, przepisywanie wizytówek itp. Dobrze radzi sobie z programami graficznymi? Może tworzyć grafiki do mediów społecznościowych. I tak dalej. I tak dalej. Możliwości jest naprawdę sporo, trzeba je sobie tylko uświadomić.

Dobrym sposobem jest podejrzenie, co robią inni. Szukanie inspiracji u osób już czynnie działających na rynku to nic złego. Może się bowiem okazać, że o kilku umiejętnościach w ogóle nie pomyślałaś, a znasz się na nich świetnie i też możesz oferować je swoim potencjalnym klientom.

Wybór specjalizacji – w czym jesteś najlepsza

Kiedy już wiesz, co możesz robić, zaczynasz działać. Przepisujesz teksty, tworzysz grafiki, robisz tabele, prowadzisz bloga, a nawet tworzysz strony internetowe. Jedne rzeczy wychodzą Ci lepiej, inne poprawnie. Do jednych przykładasz się całą sobą, a drugie zupełnie Cię nie kręcą. Stopniowo w naturalny sposób zaczynasz eliminować zadania, które nie są dla Ciebie pociągające, nie lubisz ich lub zwyczajnie się nie opłacają (zajmują za dużo czasu w stosunku do wynagrodzenia lub praca nad nimi z klientem stanowi orkę na ugorze).

To jest ten moment, w którym określasz, w czym jesteś najlepsza. Co umiesz i chcesz robić. Jakie zadania sprawiają, że z radością wstajesz z łóżka skoro świt (no chyba, że nie ma takich, do których o tej porze w ogóle byś się rwała – zmień wtedy godzinę na późniejszą 😉 ). Dla których jesteś w stanie poświęcić pół nocy, nie zauważając nawet upływu czasu.

Tak właśnie w naturalny sposób rodzi się Twoja specjalizacja 🙂 Co nią będzie? Zapytaj samą siebie. I co najważniejsze – nawet jeśli nie robiłaś czegoś wcześniej, nie oznacza to, że nie możesz zacząć się specjalizować w jakimś temacie.

Znam wiele osób, które nagle odkryły, że pociąga je na przykład grzebanie w kodach i tworzenie stron internetowych w oparciu o WordPressa, mimo iż poznały go dopiero kilka miesięcy temu. Temat okazał się dla nich jednak na tyle fascynujący, że poświęcały mu każdą wolną chwilę, stając się specjalistą-samoukiem. Nic nie stoi na przeszkodzie, by z Tobą było tak samo.

Słuchaj siebie, zobacz, co Ci w duszy gra, jakie zadania wywołują niecierpliwe drżenie rąk, a do których zupełnie nie masz serca. Testuj, eksperymentuj, analizuj i wyciągaj wnioski. A potem rób to, co kochasz 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *