DLACZEGO NIE ZARABIASZ TYLE, CO KONKURENCJA

Jednym z trudniejszych tematów, z którym zmaga się większość początkujących Wirtualnych Asystentek, jest określenie stawki godzinowej lub wycena zlecenia. Na grupach facebookowych przynajmniej raz dziennie czytam pytanie, jak wycenić zadanie lub ile wziąć za określony zakres, jak argumentować taką, a nie inną stawkę. Mimo wielu otrzymanych porad część osób nadal zmaga się ze zbyt niskimi zarobkami. Dlaczego nie zarabiasz tyle, co konkurencja? Tyle, ile byś chciała? Powodów może być kilka.

Pierwszą rzeczą, którą zrobiłam, zanim w ogóle zaczęłam myśleć o porzuceniu etatu, założeniu działalności i pofrunięciu w kierunku wolności było policzenie, ile pieniędzy potrzebuję zarobić. Wiedziałam, że muszę utrzymać taki poziom wynagrodzenia (a potem wyższy), jak miałam na etacie, czyli de facto musiałam zarobić więcej. Nawet 50% więcej niż zarabiałam do tej pory. Dlaczego? Ponieważ oprócz „pensji”, którą chciałam widzieć co miesiąc na swoim koncie, musiałam zarobić na ZUS, sprzęt, opłaty, podatki itd. Czy mi się to udało? Tak. Czy udało mi się to od razu? Prawie. Jeśli zastanawiasz się, dlaczego nie zarabiasz tyle, co konkurencja, sprawdź, czy nie popełniasz któregoś z trzech poniższych błędów.

Zbyt nisko się cenisz

tania wirtualna asystentka

Kiedy ktoś mówi mi, że zarabia za mało, moje pierwsze pytanie zawsze brzmi: jaka jest Twoja stawka godzinowa? Uwierz mi, ma to swoje uzasadnienie. Zbyt niska wycena swojej pracy, zaniżanie stawek godzinowych to główny powód, dla którego nie zarabiasz tyle, co konkurencja.

W branży wirtualnej asysty przyjęło się, że minimalną stawką za godzinę powinno być 40 zł netto. Zgodzę się z tym tylko do pewnego stopnia. Jeśli prowadzisz własną działalność, opłacasz składki, odprowadzasz podatki, a do tego masz spore umiejętności – tak, jest to minimalna zapłata za godzinę Twojej pracy. Jeśli jednak dopiero się uczysz, zadanie nie jest zbyt skomplikowane lub jesteś podwykonawcą, niekoniecznie zarobisz nawet tyle.

Z drugiej strony pamiętaj jednak, że zbyt niska wycena usług będzie prowadziła do tego, że aby osiągnąć określony próg zarobków, będziesz musiała pracować więcej. To jest bardzo prosta zależność. Wyceniając swoje wynagrodzenie, musisz wziąć pod uwagę szereg parametrów, który ma wpływ na wysokość stawki godzinowej. I nie jest to tylko porównanie stawek rynkowych!! To również Twoje doświadczenie, lata praktyki, umiejętności, potrzeby, stopień skomplikowania zadania i… wiele innych czynników.

Temat wyceny jest tak szeroki, że w mojej książce poświęciłam mu cały rozdział, opracowałam szereg materiałów dodatkowych, a i tak zapewne nie wyczerpałam zagadnienia.

Masz niewłaściwych klientów

nie zarabiasz tyle, co konkurencja

I tu powiem Ci coś, w co być może na początku nie uwierzysz, ale jest to prawda. Sprawdziłam empirycznie 😉 Klient zapłaci Ci za wykonanie zadania lub za godzinę tyle, ile będziesz chciała. Nawet jeśli Twoja stawka będzie wynosiła 200 zł za godzinę. Naprawdę! Pod jednym warunkiem – będzie widział w tym wartość!

Twoja rola w tym, by mu ją pokazać.

Owszem, są klienci, którzy wciąż krzyczą „taniej nie można?”, „tylko nie za milion monet”, ale jeśli chcesz zarabiać adekwatnie do swoich umiejętności i wykształcenia, nie będą to klienci dla Ciebie.

Nie zarabiasz tyle, ile byś chciała? Zastanów się, czy nie masz niewłaściwych klientów. Czy nie szukasz ich w złych miejscach i wreszcie… czy nie masz ich zbyt mało? Jeden czy dwóch klientów nie zawsze zapewnią Ci odpowiednie zarobki miesięczne. Oczywiście nie jest to reguła – możesz mieć nawet jednego klienta i zarabiać satysfakcjonująco. Jeśli jednak nie zarabiasz tyle, co konkurencja, zastanów się, czy błąd nie leży we właściwym doborze grupy docelowej.

Za mało pracujesz

Sad but true. O ile nie masz naprawdę świetnych stawek godzinowych, praca po kilka godzin dziennie niestety nie przyniesie Ci spodziewanych dochodów. Przykładowo jeśli ustalisz swoją stawkę na 50 zł za godzinę i będziesz pracować po 4-5 godzin dziennie, wybacz, ale nie zarobisz tyle, ile zarobiłabyś, pracując więcej. To jest prosta matematyka. Może się zdarzyć, że nie masz tylu klientów, by pokryć nawet te 5 godzin – na początku jest to zupełnie normalne. Co więcej nawet jeśli jesteś już doświadczoną WA, również możesz mieć przestoje. I to kilku/kilkunastodniowe! Dlatego w tej pracy, przy nieregularnych zarobkach, umiejętność właściwego zarządzania budżetem jest kluczowa.

Jeśli jednak decydujesz się być dostępna przez tylko kilka godzin dziennie, nie dziw się, że nie zarobisz tyle, co konkurencja. No, chyba że – jak wspomniałam – podniesiesz stawki godzinowe ;). Natomiast jeśli masz moce przerobowe i możliwość, zastanów się, czy nie warto jest poświęcić nieco więcej czasu w ciągu dnia na pracę. Przynajmniej na początku, zanim Twoja pozycja na rynku nie będzie tak stabilna, że będziesz mogła sobie pozwolić na czterogodzinny tydzień pracy 😉

Pokazałam Ci właśnie trzy podstawowe powody, dla których Twoje zarobki mogą nie być satysfakcjonujące. Oczywiście jest ich znacznie więcej. Różne są sytuacje, w jakich się znajdujemy, różne są nasze warunki brzegowe. Jeśli jednak zarabiasz Twoim zdaniem za mało, zacznij od analizy tych trzech punktów. Uważasz, że w tym wypadku robisz wszystko dobrze, a nadal nie zarabiasz tyle, co konkurencja? Może warto przeanalizować Twoją sytuację ze specjalistą 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *