WYPALENIE ZAWODOWE W PRACY WIRTUALNEJ ASYSTENTKI

CZY JEST MOŻLIWE?

Czy wyobrażasz sobie, pracować całe życie w jednej firmie? Przez kilkadziesiąt lat codziennie robić to samo. Przychodzić w to samo miejsce, spotykać tych samych ludzi, ewentualnie zmieniać działy, ale i to nie zawsze. Tak bardzo często pracowali nasi rodzice. Jeden zawód. Jeden zakład pracy. Całe życie. Dziś jest to prawie niewyobrażalne. Chyba że jesteś freelancerem i… codziennie robisz to samo. Czy freelancerowi grozi wypalenie zawodowe?

Jeżeli wolisz słuchać niż czytać, odcinek znajdziesz tutaj:

Trudno jest wyobrazić sobie w dzisiejszych czasach pracę w tym samym miejscu przez kilkanaście czy kilkadziesiąt lat. Przywykliśmy do dynamicznej zmiany, znacznego tempa życia, eliminowania nudy i sięgania po nowe wyzwania. Oczywiście, jeśli pracujesz w korpo, masz szansę piąć się po szczeblach, zmieniać działy, awansować. Ale ciągle jest to to samo środowisko.

Jako freelancer masz różnych klientów. Różne zadania. Sporą dawkę wyzwań na co dzień i mimo iż pozornie Twoje zajęcie raczej się nie zmienia (lub zmienia w niewielkim zakresie), to jednak nie narzekasz, prawda? Czy freelancera może w takim razie też dopaść wypalenie zawodowe? Czy może przyjść taki moment, że nie będzie mu się chciało rano wstać z łóżka, a życie będzie do bani? Niestety, nie jest to wykluczone.

Nudna codzienna monotonia, czyli jak zmienić dzień świstaka na pracę pełną pasji   

jak pokonać wypalenie zawodowe

Kiedy tak myślę o latach pracy moich rodziców, kiedy rzeczywiście każdy dzień wyglądał tak samo, jest to dla mnie niewyobrażalne. Sama starałam się zmieniać pracę co 2-3 lata i był to mój świadomy wybór. Trzy lata to dość czasu, by w jednej firmie nauczyć się naprawdę sporo. Jeśli nie było możliwości awansu, a zazwyczaj nie było, po prostu szłam dalej.

Jako freelancer też bardzo musisz uważać na to, by życie zawodowe nie stało się zbyt nudne. Często robisz te same rzeczy, masz ustalony rytm dnia, a każdy dzień przypomina poprzedni. Taka codzienna monotonia często prowadzi do znudzenia. Mimo iż niby robisz różne rzeczy, dla różnych klientów, to jednak wciąż siedzisz przy biurku i stukasz w klawiaturę, albo klikasz myszką, albo biegasz z aparatem. Dzień za dniem w ten sam uporządkowany sposób (dobry plan i organizacja to w końcu podstawa!).

Na szczęście właśnie dzięki temu, że pracujesz na swoim, jesteś w stanie realnie wpłynąć na to, jak Twoja praca wygląda. Gdzie i z kim się spotykasz, czy wolisz pracę za biurkiem, czy w plenerze. A może dziś wybierasz nie pracować i nadrobisz w sobotę? Wybór należy do Ciebie.

Zbyt duża ilość pracy

przepracowanie stres jak sobie radzić

Przepracowanie, stres, nadmiar zajęć, brak czasu na odpoczynek – znasz to? Ciśniesz codziennie, bo przecież w końcu, gdy nie pracujesz, nie zarabiasz. Nie masz chwili wolnego, Twoje myśli wciąż krążą wokół pracy, a od czasu do czasu dopada Cię panika, że… nie zdążysz. No dobra, dopada Cię dość często.

To najprostsza droga do tego, by rzucić laptopem o ścianę. Zbyt duża ilość pracy może być przytłaczająca. Ba, ona często jest przytłaczająca. I nawet jeśli naprawdę kochasz to, co robisz i wmawiasz innym, że jeśli kochasz, to nie przepracowujesz ani jednego dnia – masz dość. Masz ochotę zwyczajnie zaszyć się w domku w górach albo na jakiejś dzikiej plaży w egzotycznym kraju. Tylko wcześniej… trzeba na to zarobić. I koło się zamyka.

Co więcej, nadmiar pracy sprawia, że stajesz się odludkiem. Rodzina ogląda Cię na zdjęciach, znajomi na wciąż zmieniających się statusach w mediach społecznościowych – w końcu nie można wypaść z obiegu, trzeba zbudować markę. Tego się nie da zrobić po godzinach. Brzmi jak Twoja codzienność? Zastanów się, jak długo jesteś w stanie tak funkcjonować.

Brak wyzwań – w pracy freelancera to niemożliwe. Czy na pewno?

Kiedy zaczynałam pracę jako freelancer, największą moją radość budziło to, że mogę robić naprawdę sporo fajnych rzeczy, ciągle się uczyć, zdobywać nowe umiejętności i stawiać sobie nowe wyzwania. Nie wyobrażałam sobie, że to się w ogóle może zmienić. No bo jak? Na świecie jest tyle wiedzy do zdobycia, tyle programów do ogarnięcia. Co więcej, wiele rzeczy zmienia się bardzo dynamicznie (jak choćby algorytmy fejsbuka).

A jednak, kiedy ciągle zajmujesz się tym samym np. wspieraniem mediów społecznościowych, to mimo zmieniających się branż klientów i uczenia się ich działalności, ciągle jednak obracasz się w tym samym zakresie wiedzy. Marketing, planowanie strategii, przygotowywanie grafik, tworzenie tekstów, planowanie, odpowiadanie na komentarze… Na każdym profilu.

Okazuje się, że jeśli Ty sam nie postawisz przed sobą nowych celów, praca – nawet freelancera – niekoniecznie zrobi to za Ciebie. Po raz kolejny to Ty musisz zadbać o swój rozwój, o to, by nie zadowalać się jedynie tym, co już masz i umiesz, a chcieć zrobić więcej. Z jednej strony to może być bardzo stymulujące – sam wybierasz, w jakim zakresie się chcesz rozwijać. Z drugiej – jeśli osiądziesz na laurach, dopadnie Cię zniechęcenie i nuda. Prędzej czy później niestety.

Jak nie dopuścić do wypalenia zawodowego?

Jak uniknąć wypalenia zawodowego

Jako freelancer masz naprawdę mnóstwo możliwości. Twoim największym ograniczeniem możesz być dla siebie jednak Ty sam. Jeśli przyzwyczaisz się do codziennego rytmu dnia – może Ci się on w końcu znudzić.

Nie postawisz sobie nowych celów i wyzwań (nie muszą być ogromne, ale takie, by stymulowały do działania) – monotonia Cię zabije. Nie będziesz umieć wyhamować z pracą – tu nie muszę chyba nic dopowiadać, prawda? 😉

Najważniejsze co powinieneś zrobić, to zadbać o siebie. O swój odpoczynek, urozmaicenie pracy, nowe wyzwania, cele, rozwój – tylko w ten sposób jesteś w stanie przetrwać w tym krwiożerczym, przedsiębiorczym świecie ;). A tak poważnie pisząc, dbanie o siebie, wszechstronne, to podstawa do tego, by nie dopadło Cię wypalenie zawodowe i zniechęcenie w ogóle.