Jak motywować się do pracy

JAK MOTYWOWAĆ SIĘ DO PRACY, KIEDY PRACUJESZ W DOMU

Napisałam ten temat i muszę przyznać, że się zawiesiłam na dłuższą chwilę. Zdałam sobie bowiem sprawę, że ja nie potrzebuję magicznych sztuczek, by zmotywować się do pracy, mimo iż pracuję w domu. Praca sama w sobie, to że ją lubię, że mogę dzięki niej zarabiać fajne pieniądze i pracować tak, jak chcę jest dla mnie wystarczającą motywacją. Wiem jednak, że nie każdy freelancer tak ma. Dlatego dziś powiem Ci o moich sposobach na to, żeby zmotywować się do pracy, kiedy pracujesz w domu.

Żeby nie było, nie jestem aż takim cyborgiem, któremu zawsze się chce i z pieśnią na ustach wstaje co rano i leci do roboty. Nie! Jak każdy miewam słabsze dni, w których zebranie się do wykonywania zadań (zwłaszcza jak są to te nudniejsze), nie napawa mnie optymizmem. Wtedy sprawdzają się metody, wypracowane przez długie miesiące. Pisałam już kiedyś, jak oswoić home office. Dziś przedstawiam Ci najbardziej sprawdzające się patenty.

„Bo to co nas podnieca, to się nazywa kasa…”

Nie da się ukryć, że nie ma lepszego mobilizatora niż pieniądze. Zwłaszcza, jeśli jesteś odpowiedzialna za byt rodziny, a Twój wkład do domowego budżetu jest całkiem spory. Plus masz na głowie kredyty, dzieci i inne zobowiązania. Wtedy tak naprawdę wystarczy pomyśleć, ile nie zarobisz przez swoje lenistwo i praca robi się sama.

No dobra, może nie jest to aż tak proste, ale jednak łatwiej jest wykonywać zadania, kiedy wiesz, że dostaniesz za nie realne pieniądze.

Pracuj nad nawykami

Niezależnie od tego, czy nazwiesz te czynności rutyną, pracą nad nawykami, czy jakkolwiek inaczej, nie da się ukryć, że uporządkowanie planu dnia pomaga. Pracujesz w firmie, dzwoni budzik, wstajesz, ubierasz się, jedziesz do pracy i nie dyskutujesz. Nawet jak Ci się nie chce, prawda? Dlaczego przy freelansie miałoby być inaczej?

Bo możesz nie pracować, jak Ci się nie chce? No możesz, ale pieniądze same się nie zarobią.

Bo możesz pracować w innych godzinach niż reszta świata? Możesz, ale czy lepiej pracuje Ci się rano, czy wieczorem? Wykorzystaj więc swoje naturalne predyspozycje. W godzinach najlepszego skupienia jesteś w stanie wykonać zadania nawet 2 razy szybciej i lepiej niż jeśli będziesz je odwlekać do momentu „muszę”.

Rutyna to nic złego

Rutyna w pracy Wirtualnej Asystentki

Wstań rano jak zadzwoni budzik, ubierz się (nie łaź cały dzień w piżamie, „bo możesz”!), zrób kawę i siądź do pracy. Idealnie jak dzień wcześniej zaplanujesz sobie tę pracę – nie będziesz rano tracić zbędnej energii na układanie planu dnia. Po prostu siadasz, patrzysz na listę i robisz. Zanim się obejrzysz, będziesz w takim ciągu, że motywacja sama wróci.

W tym miejscu nie mogę nie wspomnieć o bardzo ważnej kwestii – rozpraszacze. Nie zaczynaj dnia od kawy i scrollowania mediów społecznościowych. Ten nawyk musisz wykorzenić! To strata czasu, energii i momentu najlepszego potencjału dnia. Jeśli koniecznie musisz do tych mediów zajrzeć, zrób to PO wykonaniu przynajmniej jednego zadania z listy. Wiem, że nie jest to proste, jeśli Twoja praca opiera się na „byciu w mediach społecznościowych”. Jednak jeśli musisz zawodowo zacząć dzień od fejsa, zajrzyj tam po to, co masz do zrobienia. Nie po to, żeby popatrzeć na śliczne kotki i pieski!

Pokochaj checklisty

Checklisty i organizacja pracy

To chyba mój ulubiony punkt. Stworzenie checklisty ułatwia wszystko! Serio. Przynajmniej mi. Nie gubię się w tym, co jest do zrobienia. Znikające punkty motywują mnie jak nic innego. A plan dnia pomaga w skutecznej organizacji. Czego chcieć więcej?

Możesz tworzyć checklisty papierowe, możesz wykorzystać aplikacje. Jednego jestem pewna – jak raz spróbujesz, pokochasz te znikające punkciki :).

A co jeśli te sposoby nie działają?

Są takie dni, kiedy żaden z wymienionych sposobów nie działa. Pod warunkiem, że to tylko określone dni, a nie fakt, że nie nadajesz się do bycia Wirtualną Asystentką lub tego, że freelance nie jest dla Ciebie, po prostu odpuść. Czasem lepiej jest zrobić sobie dzień wolny, zresetować głowę lub wykonać tylko kilka najważniejszych zdań, niż tkwić cały dzień przy biurku, męcząc się. Robota i tak nie zostanie zrobiona, a Ty spędzisz cały dzień na bezproduktywnym patrzeniu w komputer. Strata czasu i energii.

Masz wyrzuty sumienia? Rób zadania mechaniczne, które nie wymagają wielkiej kreatywności. Jestem niemal na sto procent przekonana, że znajdą się takie na Twojej liście.

Zmotywowanie się do pracy bywa czasem trudne. Zwłaszcza jak pół świata wrzuca zdjęcia z wakacji, a drugie pół wspomina, jak na nich było. Ty natomiast tkwisz na posterunku i marzysz, by poczuć piaszczystą plażę pod stopami… Pomyśl sobie, że jak już zrobisz tę robotę, wyjedziesz nad morze. Metoda marchewki też działa! Trzeba się nagradzać za pracę nie tylko finansowo.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *