niebezpieczeństwo

NIE ZATRUDNIAJ WIRTUALNEJ ASYSTENTKI, JEŚLI…

Tyle tu piszę o zaletach wirtualnej asysty, a jednak przecież każda praca (i każdy pracownik, czy to zdalny, czy stacjonarny) ma swoje wady i zalety. Dziś dla odmiany skupię się nieco na wadach. Oraz na tym, Drogi Przedsiębiorco, dlaczego jednak nie powinieneś zatrudniać Wirtualnej Asystentki. Są bowiem rzeczy, których mimo wszystko WA dla Ciebie nie zrobi i warto mieć tego świadomość.

Zatrudniając pracownika na etat, przyjmujemy go pod skrzydła firmy z całym dobrodziejstwem inwentarza. Akceptujemy jego blaski i cienie. I ja do tej pory wmawiałam Ci (nie słuchaj!!), że zatrudnienie WA to sam cud, miód i orzeszki. Że niby oszczędność czasu, miejsca, pieniędzy, nerwów. Że niby specjalistka, że nie musisz dbać o jej wykształcenie, dodatkowe kursy i kwalifikacje. No dobrze, zapytasz. To gdzie jest ta rysa na tym ideale? Dziś przedstawię Ci tę rysę. Ba, nawet pięć rys. Nie wiem, czy da się je jeszcze spolerować…

Nie zatrudniaj Wirtualnej Asystentki, jeśli kochasz dzieci

praca z dziećmi pretty well done

Wirtualna Asystentka, jak sama nazwa wskazuje, pracuje zdalnie/wirtualnie. Nie przyprowadzi Ci więc do biura swoich zasmarkanych dzieci i nie pozwoli Ci się z nimi bawić i kolorować całymi dniami. Nie będziesz miał tej wspaniałej przyjemności nadepnięcia na klocek Lego (sic!) oraz przyklejenia się do usmarowanego dżemem stołu w sali konferencyjnej. Już żałujesz, prawda?

Nie zatrudniaj Wirtualnej Asystentki, jeśli uwielbiasz przebywać na polu minowym

nie zatrudniaj wirtualnej asystentki

Kobieta zmienną jest. Jeśli masz żonę, partnerkę, siostrę, córkę czy kochankę, z całą pewnością nie raz, i nie dwa przekonałeś się o tym, że wachlarz jej możliwości jest nieograniczony. Jak to mówią, potrafi z niczego zrobić zarówno zupę, jak i awanturę. Niestety, zatrudniając Wirtualną Asystentkę, nie doświadczysz tego niesamowitego uczucia, stąpania po polu minowym. Nie będziesz mógł oglądać jej nadąsanej minki, zgadywać, co tak bardzo źle wpłynęło na jej nastrój, że dziurkacz i zszywacze wręcz iskrzą w jej subtelnych rączkach. Nie będziesz też mógł poćwiczyć refleksu, kiedy rzuci za Tobą pustym kubkiem (oby pustym!)… Mówisz, że nie potrzebujesz fitnessu? Ok.

Nie zatrudniaj Wirtualnej Asystentki, jeśli chcesz się odchudzać

dieta freelancera

Bycie prezesem to nie jest prosta sprawa. Trzeba trzymać fason, jeździć z kontrahentami na obfite obiady, kolacje, bankiety, pikniki. A jak wiadomo, te wszystkie wieczorne spotkania przy whisky czy innym pierwszorzędnym trunku nie sprzyjają figurze. Dlatego, jeśli chcesz być slim i fit, nie zatrudniaj Wirtualnej Asystentki. Jeśli to zrobisz, stracisz możliwość załapania się na grypę żołądkową, którą poczęstuje Cię jesiennego poranka na śniadanie. Niestety nie zaserwuje Ci również wspaniałej dawki kaszlu zimą oraz nie doprawi powietrza w Twoim gabinecie prątkami grypy. Będziesz musiał sam zadbać o karnet na siłownię, przykro mi.

Nie zatrudniaj Wirtualnej Asystentki, jeśli nie kochasz swojego sprzętu

sprzęt wirtualnej asystentki

Znasz to uczucie, kiedy po Twoim biurze zaczynają jak te sępy, krążyć współpracownicy? Zwietrzyli krew. Wyczuli, że będziesz niedługo wymieniał swój stary, roczny już i nadający się wyłącznie na złom laptop na najnowszy model. Ewentualnie ktoś im podszepnął, że Twój samochód będzie niedługo do wzięcia. Na Twoim biurku zaczynają się pojawiać nagle zaproszenia na rozmaite wyjścia, wyborne ciasta upieczone przez Twoją asystentkę (w końcu zna Cię najlepiej!). Zaczynasz słyszeć rozmaite komentarze na swój temat. Co z tego, że nieprawdziwe. Że nie wyglądasz na Apolla? Jak to nie! Tego wszystkiego nie doświadczysz, zatrudniając Wirtualną Asystentkę, pamiętaj!

Uwielbiasz oryginalne zapachy? Nie zatrudniaj Wirtualnej Asystentki!

zapach wirtualnej asystentki

Bergamotki, oregano, kwiat różany, wędzona makrela, paprykarz szczeciński, aceton… tych aromatów nie będziesz miał już okazji wdychać na co dzień, jeśli Twoja asystentka stanie się Asystentką Wirtualną. Nie lubisz zapachu najdroższych perfum? Twoja strata!

Mam nadzieję, że Cię przekonałam 😉 Wirtualna Asystentka to zuo, pamiętaj 🙂

Ps. Gdybyś jednak nadal był przekonany, że chcesz, zajrzyj do Strefy Przedsiębiorcy 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *